Gimmy to mój ukochany "mężczyzna". Nigdy nie widziałam, aby osobnik płci męskiej tak bardzo lubił się przytulać czy głaskać- to jest wręcz niebywałe. I to nie tylko wtedy kiedy on ma na to ochotę. Zawsze jest do mojej dyspozycji jak chcę się do niego przytulic czy go pogłaskać. Miałam do czynienia z kochaśnymi kotami, ale takiego mam pierwszy raz w życiu. Uwielbiam go, ale to już pisałam hihihi nadchodzą długi jesienne wieczory, więc Gimmy jest na nie jak znalazł :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz