Dawno mnie tu nie było. Ale takie życie, na przyjemności mam mało czasu. Gimmy urósł przez te parę miesięcy, troszeczkę wyłysiał gdzie nie gdzie, jak na prawdziwego faceta przystało :) ale już wraca do pełnej formy futerkowej. Zresztą on powinien mieć pióra a nie futro. No bo kto widział papugę futrzaną?! Bo Gimmy w swoim pierwszym wcieleniu na pewno był ptakiem i na pewno papugą :) Wskakuje mi na ramię, gdzie przesiaduje i skąd za żadne skarby nie chce dać się "stracić". No to on jest kotem, który był papugą nie ma innej opcji :))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz