wtorek, 20 kwietnia 2010

&&&

Nadchodzi godzina zero dla Gimmiego- a to oznacza, że odwiedzi  weta w jednym celu- w celu ciachnięcia tego co ma pod ogonem. Wiem brzmi to groźnie, ale cóż- Gimmy dorasta, a Ci co maja kocurki w domu wiedzą co to oznacza. I coraz częściej płacze, zawodzi, miauczy i zastanawiam się czy to nie ma czegoś wspólnego właśnie z dorastaniem. Takich zachowań nie zaobserwowałam u Parysa-kastrata.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz